Wędkarstwo podlodowe 2016 i okonie – rozpoczęcie sezonu

Wędkarstwo podlodowe 2016 i okonie – rozpoczęcie sezonu

Rozpoczynam sezon 2016 na wędkarstwo podlodowe. Celem wyprawy były okonie łowione spod lodu. W ruch poszła dawno nie używana wędka podlodowa, cieniutka żyłka i mormyszki.

Ponieważ temperatury w Polsce spadły do -15 stopni Celsjusza na większości łowisk pojawił się lód. Grubość lodu w tym dniu wahała się między 10 – 15 centymetrów co w miarę bezpieczny sposób umożliwiało łowienie. W wywierconych dziurach na płytkich akwenach widać okonie.

[URIS id=2583]

Jak zwykle umówiłem się z chłopakami w niedziele w samego rana. Miejsce zbiórki to brzeg Wisłoka na wysokości kortów tenisowych w dzielnicy Budziwój. W poprzednich latach w tym miejscu powstało kilka filmów. Zawsze z powodzeniem łowimy tam okonie i płotki. Miejscówka charakteryzuje się tym, że jest płytka i w lecie gęsto zarośnięta. Nie ma możliwości łowienia. Próbowałem kiedyś wpłynąć tam kajakiem ale bezskutecznie. Zatoczka ta jest bezpośrednio połączona z głównym korytem rzeki Wisłok. Patrząc od góry znajduje się na na przeciwległym brzegu przystani Lisia Góra. Jest to idealne miejsce na wędkarstwo podlodowe.

Ponieważ słońce wschodzi ok godziny 7:00 tak własnie zaplanowaliśmy zbiórkę. Kilka minut po 7 byliśmy już na lodzie. Zaczęło się dobrze bo w pierwszych rzutach na zestawach zawiesiły się 2 okonie. Niestety jak się później okazało to wszystko co miejscówka miała nam do zaoferowania w tym dniu. Jak wiecie nad wodą bardzo dobrze rozchodzi się głos. Nawet wtedy kiedy woda jest zamarznięta. Tekst jednego z wędkarza łowiącego w tym dniu do swojego kompana:

Bierzesz ryby ? Jak nie to mi daj ja biorę wszystko co się rusza. Zawsze wszystko biorę.

Mapka z dojazdem do łowiska na rzece Wisłok w Rzeszowie

Mam nadzieję, że nie był to powód słabych wyników. Łowiliśmy w tym dniu w 5 osób. Oprócz nas było na lodzie ok 8 innych wędkujących. Wszyscy mieli beznadziejne wyniki. Okonie nie chciały współpracować. Ponieważ Grzesiek dzień wcześniej sprawdzał miejscówkę z ulgą muszę przyznać, że to chyba taki dzień. Dzień wcześniej ryby brały. Niestety był to też jeden z chłodniejszych dni w mojej przygodzie z wędkarstwem podlodowym. Pomimo, iż nie było wiatru ciężko było wytrzymać dłużej niż 4 godziny.

Po słabych braniach nad Wisłokiem zmieniliśmy miejscówkę na rzekę Strug. Grubość lodu na Strugu była większa niż na Wisłoku. Zanim przestąpiliśmy do łowienia zgodnie z tradycją rozpoczęcia sezonu na wędkarstwo podlodowe rozpaliliśmy grilla. Nie zabrakło też szampana i życzeń. W tym roku życzenia kieruję głównie do osób, które z wędkarstwa zrobiły swoistą religię. Do tego tematu jeszcze wrócę w kolejnym filmie, którego premierę będziecie mogli oglądnąć jak zwykle w kolejny piątek o 19:00 na kanale Łowca.

Pop oglądnięciu filmu jeżeli się podoba zostaw łapkę w górę. Z góry dziękuję. Zachęcam również do dyskusji w komentarzach pod filmem.

Zobacz poprzednie wyprawy wędkarskie:

 Pstrągi i klenie na spinning – wędkarstwo spinningowe Pstrągi i klenie na spinning – wędkarstwo spinningowe
Klenie, okonie i 3 nowe miejscówki – wędkarstwo spinningowe Klenie, okonie i 3 nowe miejscówki – wędkarstwo spinningowe